Pare (dziesiąt) słów o mnie
Od lat bawię ludzi anegdotą, a w domowym zaciszu projektuję alternatywne uniwersa. Kreatywne pomysły nachodzą mnie jak komornik dłużnika. Jak rdza mokry metal. Jak Cześnik Rejenta.
Moja wyobraźnia karmiła się setkami godzin seriali i komiksów, co naturalnie zaprowadziło mnie do pisania tekstów, a ostatecznie – wprost w objęcia reklamy. Dzisiaj zmieniam komunikację w żywe doświadczenie. Chcę, by to, co tworzę, było dla odbiorcy ciekawe i wartościowe. Niosę radość z dobrej opowieści. Skuteczna sprzedaż to po prostu naturalna część tej historii.
Akt I: Skąd przychodzę
Mój warsztat ukształtował SWPS na kierunku Marketing, Media i PR, ale to lata pracy w sprzedaży nauczyły mnie, jak słowo pracuje na wynik.
Pracując przy kampaniach społecznych i marketingowych, uczyłem się dbać o spójność przekazu. Jednak to bezpośredni kontakt z klientem pokazał mi, że dobra historia musi prowadzić do decyzji. Dziś te dwa światy łączę w strategię komunikacji: dbam o to, by narracja marki była przede wszystkim skuteczna.
Akt II: Jak patrzę
W pracy skupiam się na architekturze detalu: tonie, proporcjach i rytmie.
Wiem, że w komunikacji drobna zmiana akcentu potrafi całkowicie odmienić znaczenie przekazu.
Mój proces zaczyna się od obserwacji – porządkuję chaos, wyciągam
wnioski i poszukuję tego, co w Twojej marce może naprawdę „zażreć".
Łączę uważność na język z analitycznym podejściem do strategii treści.
Dlatego moje teksty domykają sprzedaż.